Przejdź do głównej treści

Muzeum Narodowe w Poznaniu

Close
A A A

Umywanie nóg, 1887, Jacek Malczewski

Obraz jest przykładem typowej dla Jacka Malczewskiego tendencji do sięgania po motywy obecne w pamięci kulturowej. Scena umywania nóg pojawia się w opisach biblijnych przynajmniej trzykrotnie. Pierwszy raz, kiedy jawnogrzesznica w akcie uniżenia obmywa łzami stopy Jezusa i ociera je swoimi włosami, a za wyraz swej skruchy otrzymuje wybaczenie. Drugi, gdy Maria Magdalena namaszcza Chrystusowi stopy drogocennym olejkiem nardowym, co zostaje zinterpretowane jako ostatnie namaszczenie Jezusa przed Jego śmiercią krzyżową. Trzeci, kiedy z kolei Jezus w wieczerniku obmywa nogi swoim uczniom i tłumaczy ten gest jako wyraz wzajemnej miłości, która powinna być zdolna do uwrażliwienia się na drugiego człowieka i gotowości służenia mu. Z dzisiejszej perspektywy scena wydaje się mieć charakter poddańczy, tymczasem w świetle jej biblijnych wzorców powinna być czytana zupełnie odwrotnie.

Dzieło powstało we wczesnym etapie twórczości Malczewskiego, kiedy malarz tworzył pod silnym wpływem poezji Juliusza Słowackiego i to tam należy upatrywać właściwych źródeł inspiracji dla tego obrazu. Mimo że artysta zaczerpnął temat z VIII rozdziału Anhellego, w którym kobieta „piękna jak Anieli niebiescy” obmywa nogi swojemu mężowi, nie ograniczył się wyłącznie do jej zilustrowania. Kobieta klęczy u stóp zapatrzonego w dal, nieobecnego duchem mężczyzny i umywa jego stopy. Umywa czy ociera? Gest wykonuje z niezwykłym namaszczeniem, przypominającym czuły dotyk św. Weroniki, nie dotyka ciała bezpośrednio. Przyglądając się bliżej, zauważymy z zaskoczeniem, że w misce nie ma wody, lecz… krew. Niektórzy zastanawiają się, czy można jakkolwiek powiązać tę scenę z biografią artysty. Obraz powstał bowiem w roku 1887, kiedy Malczewski wziął ślub z Marią Gralewską. Czy artysta, przywołując biblijny obraz miłości ofiarnej, chciał odnieść ten wzór do własnego małżeństwa?

Autor tekstu: Kinga Sibilska