Przejdź do głównej treści

Muzeum Narodowe w Poznaniu

Close
A A A
Aktualności

Konserwacja w muzeum

Konserwacja obrazu i ramy do Portretu Joanny Nepomuceny Goetzendorf-Grabowskiej

Dobiegają końca prace konserwatorskie przy obrazie pędzla Edwarda Gillerna Portret Joanny Nepomuceny Goetzendorf-Grabowskiej z 1823 r. (nr inw. MNP Mp 470). Obraz na stałe eksponowany jest w Muzeum Historii Miasta Poznania w Ratuszu i powróci tam po ukończeniu remontu budynku.

Edward Gillern, malarz pochodzenia niemieckiego, który z czasem spolszczył się pod wpływem otoczenia, pracował w Poznaniu w latach 1820-1845, gdzie założył prywatną szkołę malarstwa. Był m. in. autorem licznych portretów mieszczan poznańskich, przedstawicieli inteligencji oraz wielkopolskiego ziemiaństwa, czego przykładem jest omawiany portret. Jego prace charakteryzuje na wskroś realistyczny stosunek do modela, twarda zbyt konkretna forma i niekiedy ostry światłocień. W wielu portretach artysta nie cofał się przed oddaniem charakterystycznej brzydoty modela, a w kompozycji portretu uwzględniał chętnie dłonie o sztywnym, jakby drewnianym rysunku. Zazwyczaj stosował wąską, ciemną gamę barwną skontrastowaną z gwałtownie rozjaśnioną twarzą modela. 1 W portrecie Geoetzendorf-Grabowskiej wykazał umiejętność operowania szeroką gamą barwną, od ciepłych stonowanych brązów po głębokie zielenie i czerwień. 2

Obraz został zakupiony do Muzeum Wielkopolskiego 3 kwietnia 1937 r. w antykwariacie Cesar Mann w Poznaniu. Trafiając w maju 2020 do pracowni nosił ślady dwóch wcześniejszych konserwacji. Został dwukrotnie zdublowany (podklejony nowym płótnem). Przed obecną konserwacją powierzchnia obrazu była zabrudzona, silnie pofalowana i trwale odkształcona, krajki obcięte, a brzegi płótna zagięte na krosnach. Liczne ubytki płótna uzupełnione były kitem woskowym. Silnie wybłyszczony werniks pożółkł, a rozległe punktowania pociemniały, zmatowiały i zmieniły się kolorystycznie. Dawne, wtórne, krosna z ubytkami wymagały wymiany.

W trakcie konserwacji lico obrazu oczyszczono z zabrudzeń powierzchniowych, zdjęto pożółkły, nadmiernie błyszczący werniks i usunięto dawne kity. Obraz rozdublowano usuwając płótno dodatkowe, masę woskowo-żywiczną oraz pozostałości klajstru z wcześniejszego dublażu. W ubytki płótna wklejono płócienne protezy na styk, a następnie uzupełniono kitem ubytki warstwy malarskiej. Konieczny był nowy dublaż, który wykonano z przekładką, z zastosowaniem spoiwa syntetycznego dla wzmocnienia i stabilizacji płótna w płaszczyźnie. Inskrypcję z odwrocia płótna oryginalnego skopiowano na nowe płótno dublażowe. Obraz nabito na nowe ruchome, fazowane krosna. Lico obrazu wstępnie zawerniksowano, po czym rozpoczęto scalanie kolorystyczne ubytków warstwy malarskiej z użyciem trwałych optycznie farb. Końcowym etapem konserwacji będzie ponowne zabezpieczenie obrazu werniksem.

Nie zachowała się oryginalna rama. Wtórną, XIX-wieczną oprawę przycięto i dopasowano do obrazu w latach 70. XX w. Przed konserwacją rama była w złym stanie. Znaczna część ornamentów została utracona lub zastąpiona źle odlanymi wypełnieniami. Kilkukrotne przemalowania brązową farbą zakryły pierwotne warstwy złoceń i srebrzeń. Po wykonaniu badań technologicznych usunięto wtórne naprawy i kolejne warstwy przemalowań. Ustabilizowano i zrekonstruowano ornamenty, uzupełniono zaprawę. Prace pozłotnicze, które wykonano na podstawie zachowanych pozostałości oryginalnego wykończenia, polegały na nałożeniu na zewnętrzną część ramy czarnego pulmentu i srebra płatkowego w technice na poler. Pozostałą część ramy pozłocono szlagmetalem. Całość zabezpieczono szelakiem i nieznacznie spatynowano tonując połysk.

Prace przy obrazie prowadzi Lucyna Balewska przy wsparciu w zakresie prac technicznych Pawła Napierały. Konserwację ramy wykonała Łucja Błażeczek.

T. Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, tom I, Wrocław-Kraków 1957, s. 198
M. Warkoczewska, Malarstwo i grafika epoki romantyzmu w Wielkopolsce, Warszawa-Poznań 1984, s. 19

Próba spasowania ramy z obrazem na obecnym etapie konserwacji. Fotografia M. Peda