Przejdź do głównej treści

Muzeum Narodowe w Poznaniu

Close
A A A

Zamek w Niedzicy, ok. 1920
olej na desce

 

Prace prezentowane w tej części wystawy przywołują czasy studenckie Marii Niczówny. Uwagę zwracają zwłaszcza niewielkie pejzaże, owoc plenerów z lat 1919 i 1920. Wycieczki te stanowiły istotną część życia studenckiego – w albumach rodzinnych Nicz-Borowiakowej zachowały się fotografie przedstawiające jej artystyczne wyprawy z grupą przyjaciół z Warszawskiej Szkoły Sztuk Pieknych. Odwiedzała wówczas Podhale, Spisz, Pieniny, gdzie oprócz widoków natury, uchwyconych podczas górskich wędrówek, inspirował ją niepowtarzalny urok starych drewnianych kościółków czy malowniczo położonych zamków nad Dunajcem.

Owocem tych natchnień jest m.in. Zamek w Niedzicy – obiekt, który przyjechał na wystawę prosto ze Spiszu, z Muzeum Zespołu Zamkowego w Niedzicy. Naiwna malowniczość łączy się tu z dynamiką kompozycji. Ujęcie gmachu i wzniesienia od dołu i po skosie daje wrażenie spiętrzenia ruchliwych mas. Zamaszysty łuk mostu i skośna linia ścieżki jeszcze ożywiają tę strukturę. Gładki, geometryzujący światłocień eksponuje wdzięk prostych brył architektury i uproszczone, miękkie formy drzew. Nieobojętny jest też wybrany przez artystkę kadr – industrialna sylwetka mostu wdziera się z impetem w sielankowy, niemal baśniowy krajobraz, tworząc dla niego wizualną konkurencję. W ten sposób w pejzażu spotykają się dwa przeciwstawne pierwiastki: historia i nowoczesność, masywna architektura i ażurowa konstrukcja, statyczność i energia.

U progu samodzielnej działalności Maria Niczówna chętnie czerpała z eksperymentów formistów – pierwszej w Polsce grupy, którą można identyfikować z hasłem „sztuki nowoczesnej”. W tym niepozornym obrazku dochodzi do głosu wiele cech tego eklektycznego kierunku. Z jednej strony kubistyczne upraszczanie i geometryzowanie rzeczywistości, z drugiej silna ekspresyjność motywu, wyrażona w przerysowaniu i deformacjach, z trzeciej wreszcie – dekoracyjne zakomponowanie kadru. Stylistyka tych obrazów przypomina rozwiązania stosowane przez Zbigniewa Pronaszkę czy Rafała Malczewskiego. Warto jednak zaznaczyć, że obrazy olejne Niczówny mimo wszystko różnią się znacznie od jej odważnych i nowoczesnych prac rysunkowych z tego czasu. Tu brak jeszcze owego radykalnego uproszczenia form, oschłej syntetyczności – styl jest miękki, dekoracyjny, ma w sobie pewną naiwność, czasem bliską estetyce ludowej.

Bez tytułu (Zamek w Czorsztynie?), 1920
Drewniany kościółek w Dębnie Podhalańskim, ok. 1920
Kościół w Bukowinie Tatrzańskiej, 1920
Zmarzły Staw, ok. 1920

 

Zamek w Niedzicy [The Castle in Niedzica], ca. 1920

oil on wood

Works displayed at this part of the exhibition recall Maria Nicz’s student times. In particular, these are small-scale landscape paintings, which originated during the 1919 and 1920 plein air trips, that attract attention. The trips constituted a significant part of the student experience – photographs preserved in Nicz-Borowiakowa’s family albums show her artistic ventures with a group of friends from the Warsaw School of Fine Arts. She visited the Podhale and Spisz regions, as well as the Pieniny Mountains, where she not only captured sights of nature during mountain hikes, but also found inspiration in the inimitable charm of small old wooden churches, or the castles picturesquely located on the Dunajec.
One of the effects of such afflation is Zamek w Niedzicy, an object to arrive at the exhibition directly from Spisz, from the Museum of the Castle Compound in Niedzica. Here, naïve picturesqueness is combined with dynamics of composition. The low-angle diagonal view of the edifice and mound gives an impression of accumulation of mobile masses. The sweeping arch of the bridge and slant line of the path only animate the structure even more. Plain, geometrising chiaroscuro exposes the charm of simple architectural bodies and simplified, soft tree forms. It is also the angle adopted by the artist that is not insignificant: the industrial shape of the bridge violently bursts into idyllic, almost fairy-like landscape, and establishes a visual challenge for it. This way, two opposing elements – history and modernity, massive architecture and openwork structure, idleness and energy – come up against each other in the landscape.
At the threshold of independent artistic life, Maria Nicz readily drew on the experiments of Formists, the first group in Poland which can be identified with the label “modern art”. A number of features of this eclectic trend finds voice in this unassuming picture. On the one hand, there is the cubist simplification and geometrication of reality; on the other – firm expressiveness of the motif visible in exaggeration and deformations. Finally, there’s the decorative composition of the frame. The pictures’ stylistics resembles the solutions employed by Zbigniew Pronaszko or Rafał Malczewski. It is worth noting, however, that nevertheless, Nicz’s oil paintings significantly differ from her bold and modern drawings of the time. Here, we do not get the radical simplification of forms, the dry synthetic quality yet – the style is soft, decorative, and reveals a certain naivety which at times gets close to folk aesthetics.